Jak mieć pełną kosmetyczkę i nie zbankrutować?

Zakupy kosmetyczne mają niemal szatańską moc. Potrafią odstresować, pocieszyć i poprawić humor. Nie bez powodu tak chętnie chodzimy między drogeryjnymi półkami, zerkamy na nowości i chętnie wydajemy kolejne złotówki. Terapeutyczne zakupy są jak najbardziej wskazane, jednak czasem trzeba zejść na ziemię. Zwłaszcza kiedy do kolejnej wypłaty zostało jeszcze sporo czasu. 🙂

Niezależnie od tego, czy zakupy kosmetyczne robisz w drogerii, hipermarkecie, internecie czy przez konsultantkę, stosowanie się do 10 prostych zasad pomoże ci zrobić zakupy, z których naprawdę będziesz zadowolona.

  1. Zrób listę produktów, których potrzebujesz, powoli się kończą lub zwyczajnie chciałabyś przetestować. Staraj się nie robić zakupów w pośpiechu ani bez wcześniej analizy tego, czego potrzebujesz. Do drogerii zawsze wchodź z listą potrzebnych ci kosmetyków. W ten sposób unikniesz nieprzemyślanych zakupów i paru rozczarowań 🙂
  2. Nie wierz w kwieciste słowa i obietnice, które przeczytasz niemal na każdym opakowaniu. Podziel je przez cztery i spójrz rozsądnie na to, co chce ci zaoferować producent. Nie, krem na cellulit nie spowoduje, że pomarańczowa skórka zniknie i stracisz 3 centymetry w talii. Poprawa kondycji ciała nie zaczyna się od magicznego specyfiku, a od zbilansowanej diety, regularnych ćwiczeń i dopiero na końcu – pielęgnacji dobrze dobranymi kosmetykami.
  3. Jeśli skończył ci się krem do twarzy i chcesz spróbować czegoś nowego – poczytaj opinie w sieci. Uważaj na te sponsorowane. Polecam zajrzeć na KWC, w tym momencie najbardziej wiarygodną kopalnię opinii. Tutaj masz najmniejsze prawdopodobieństwo, aby trafić na opinię sponsorowaną. Możesz ściągnąć również aplikację KWC na swojego smartfona- to nieoceniona pomoc podczas zakupów, wystarczy, że zeskanujesz kod produktu i od razu zobaczysz opinie na jego temat.
  4. Sprawdzaj skład produktu. Zerknij i dobrze zapamiętaj ten link: chemia od A do Z. Jeśli kupujesz szampon z olejkiem arganowym sprawdź, czy rzeczywiście znajdziesz go w składzie. Im dalej w składzie się znajduje, tym mniej go znajdziesz w produkcie. Oceń, czy rzeczywiście szampon ze znikomą ilością olejku jest wart 30 złotych. Może lepiej zrobisz kupując czysty olejek arganowy? 
  5. Sprawdzaj cenę konkretnego kosmetyku na allegro, promocje kosmetyczne w sklepach internetowych i stacjonarnych. Użyj porównywarek cenowych. W ten sposób wybierzesz najtańszą opcję. W internecie kupuj z koleżankami. Składajcie wspólne zamówienia – dzięki temu zminimalizujesz koszty przesyłki, a czasem załapiesz się a niezłe promocje.
  6. Nie kupuj na zapas. Ustal żelazną zasadę, że nie magazynujesz więcej niż jedno opakowanie danego kosmetyku.
  7. Każdą promocję dokładnie przeliczaj. Jeśli rzeczywiście w pakiecie wychodzi taniej – kup, jednak pamiętaj o punkcie numer 6. Za kilka miesięcy możesz już zwyczajnie nie mieć ochoty, aby używać tej masakry, balsamu, cienia do powiek. Przy przecenionych kosmetykach zawsze sprawdzaj datę ważności oraz datę przydatności. Jeśli kupujesz szminkę, którą chcesz używać okazjonalnie, zastanów się, czy nie będziesz musiała wyrzucić połowy produktu po roku.
  8. Proste znaczy lepsze. Zainteresuj się kosmetykami naturalnymi. Nierafinowy olej kokosowy cudownie pachnie, a do tego jest świetnym balsamem, odżywką do włosów i paznokci. Zamiast kolejnej maseczki do twarzy ze składem na 20 linijek, kup glinkę odpowiednią do potrzeb twojej cery. Wielofunkcyjne i naturalne kosmetyki to błogosławieństwo dla portfela i twojego ciała 🙂
  9. Jedzenie to też kosmetyki! Zajrzyj do kuchni – ogórek świetnie odświeży cerę, oliwa z sokiem z cytryny nawilży i rozjaśni paznokcie, a z kawy zrobisz najlepszy pod słońcem peeling. 
  10. Jeśli masz naturę szalonego chemika, zajrzyj do sklepów oferujących półprodukty i spróbuj samodzielnie zrobić sobie kosmetyki. Moim ulubionym jest zrób sobie krem. Znajdziecie tam przykładowe przepisy oraz szczere opinie klientek.

Powyższe zasady stosuję od ponad roku i muszę przyznać, że udało się sporo zaoszczędzić bez wyrzeczeń. Okazuje się, że naturalne czy tańsze kosmetyki są często dużo lepszym wyborem niż hity z telewizji. Gdybyście miały wątpliwości co do tego, który tusz do rzęs będzie dla was lepszy – zajrzyjcie w skład. To naprawdę rozwieje wam wątpliwości, czy aby na pewno maskara za 250 złotych jest lepsza od tej za 20 złotych.

Skomentuj przez Facebooka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *