Zimowe złuszczanie. Maska oczyszczająca z zieloną glinką i preparat złuszczający od Ziaji

Uwielbiam produkty złuszczające. Co prawda muszę się ostro hamować, żeby w zakupowym szale i testowaniu nie zbudować fortu z peelingów enzymatycznych, mechanicznych, wszelkiego rodzaju rękawic, kwasów i innych złuszczaczy, ale czego się nie robi “z ciekawości”. To mój kolejny kosmetyczny nałóg (zaraz po olejach oczywiście), który do tej pory wyszedł mi raczej na plus. Dzisiaj chcę Wam pokazać dwa produkty rodzimej Ziaji, które są ze mną niezmiennie od lat i do których, mimo wielu eksperymentów, chętnie wracam. Bo robią kawał dobrej roboty i służą mojej skórze. Czytaj więcej…

Tanie i sprawdzone: skoncentrowane żele pod prysznic Plaisirs Nature od Yves Rocher

yves-rocher-skoncentrowane-żele-pod-prysznic2-recenzja - Copy

Bez względu na to, czy pakujecie się na wakacje życia, czy też najbliższe miesiące spędzicie w wielkim mieście, znalazłam coś, co z pewnością powinno zagościć na waszych łazienkowych półkach i w podróżnych kosmetyczkach. Żel pod prysznic. Ale nie taki zwykły! Mowa o nowych, skoncentrowanych żelach o nieziemskich zapachach od Yves Rocher.

Czytaj więcej…

Tanie i sprawdzone: Maska oczyszczająca z dzięgciem z Apteczki Babci Agafii

maska-Babci-Agafii-oczyszczająca-dzięgciowa

Mam wredną cerę. Mieszaną. Czasem doskwiera mi bardziej, czasem mniej. Jakoś na przełomie zimy i wiosny zawsze borykam się ze wzmożoną produkcją sebum, wysypem zaskórników i jednocześnie suchymi policzkami i okolicami ust. Przedłużający się w tym roku okres zimowo-wiosenno-cholera-wie-jaki doprowadził do tego, że moja cera lekko zwariowała. Szczęśliwie znalazłam dla niej sprytny i tani ratunek. Poznajcie maseczkę oczyszczającą z dzięgciem Babci, Babuszki czy jak to mówią niektórzy Bani Agafii. Czytaj więcej…

Pod lupą: truskawkowy peeling kawowy Nacomi

nacomi-peeling-kawowy-test

Spodobał mi się już przy pierwszej aplikacji. I po czterech miesiącach regularnego testowania zastanawiam się, czy nie sprawić sobie innych wersji zapachowych. To najlepszy suchy peeling, jaki kiedykolwiek wpadł mi w ręce. A jako maniaczka peelingów (i olejów) troszkę ich już zużyłam… Czytaj więcej…

Pod lupą: Kiehl’s Midnight Recovery Concentrate, czyli serum-legenda

kiehls-midnight-recover-concentrate

Na kultowe nocne serum od Kiehl’s czaiłam się niezwykle długo. Na drodze do posiadania legendarnej fioletowej buteleczki najpierw stała dość wysoka cena, a potem nowa pasja, czyli namiętne testowanie serów do twarzy. Testy Kiehl’s odsuwałam w czasie, bo… bałam się rozczarowania. Przeczekałam największy bum na markę. Zdążyłam zapomnieć o moim dawnym marzeniu, kiedy to zupełnie niespodziewanie otrzymałam w prezencie serum Kiehl’s Midnight Recovery Concentrate. Czytaj więcej…

Najlepsze 2 w 1: Pure Color Envy Liquid Lip Potion od Estee Lauder

estee-lauder-recenzja

Z Pure Color Envy Lip Potion od Estee Lauder poznałyśmy się zupełnie przypadkiem. Piękny odcień różu o zawadiackiej nazwie Wicked Sweet #230 prezentował się niezwykle apetycznie. Pozostawało jedynie pytanie, czy po aplikacji szminko-błyszczyka nadal będę nią oczarowana. Czytaj więcej…

Testuję: potrójny kwas hialuronowy od Paese

paeseZ kosmetykami marki Paese poznałam się przypadkowo. Zasłyszałam, że ich produkty mają dobre składy, są niedrogie i właściwie to “czynią cuda”. A do tego to polska marka. Z swojej kosmetyczne mam już kilka produktów Paese, które ratują mi tyłek (a raczej twarz :)) w kryzysowych sytuacjach, dlatego też jakiś czas temu na półce w łazience zawitała nowa zdobycz: serum potrójny kwas hialuronowy 1,5%. Czytaj więcej…