Tanie, ale skuteczne: produkty Isana i Alterra

Kosmetyki Alterra i Isana Med z Rossmanna Produkty marki własnej w powszechnej opinii uważane są za gorsze. Są tanie, dlatego też czujność konsumencka nakazuje sądzić, że ich działanie nie spełni naszych oczekiwań. Wielokrotnie przekonałam się, że jest to nieprawda.

W przypadku kosmetyków kłam teorii o tanim bublu kosmetycznym marki własnej zadaje seria Isana (zwłaszcza Isana Med) oraz Alterra niemieckiej sieciówki drogeryjnej, o której słyszała każda kobieta. Mowa o Rossmannie. 🙂

Nie używałam wszystkich produktów z tych serii, części nie użyję nigdy, bo nie mam takiej potrzeby, jednak mam dla Was minilistę tanioch z Rossmanna, które mogę polecić z czystym sumieniem.

Oto moje TOP6 Rossmannowych produktów

 

1. Olejek do masażu Alterra

Sprawdzi się zarówno w tradycyjnym masażu (ty leżysz, druga połówka zasuwa i masuje 😛 ), masażu przy pomocy narzędzi tortur (wałki, masażery) jak i… jako odżywka do wszystkiego. Olejki Alterry to mieszanki różnych olejów, w większości naturalnych. Pomogą nawilżyć skórę, paznokcie i skórki, odżywić włosy, rzęsy czy brwi oraz oczyścić twarz z makijażu (zasada zmywaj tłuszcz tłuszczem tutaj pięknie znajduje zobrazowanie). Wygodna pompka tylko pogłębia zachwyt nad tym produktem. Kupuję po kilka sztuk, bo nigdy nie mogę zdecydować się na konkretny zapach. Wszystkie polecam jako wielozadaniowe produkty do pielęgnacji ciała.

Cena: od 16 do 19 zł w zależności od zapachu/rodzaju. Często można je dorwać w promocji poniżej 15 złotych.

2. Pomadka rumiankowa Alterra

Odkryłam ją całkiem niedawno. Ujęła mnie rewelacyjnym składem, bardzo delikatnym zapachem i świetnym działaniem. Jest wydajna, ma delikatny, wręcz niewyczuwalny zapach i bardzo dobrze utrzymuje się na ustach. Jeśli szukacie taniej i spełniającej obietnice producenta pomadki na zimę – sięgnijcie po rumiankową Alterrę.

Cena: jakieś 5 zł/4,8 g

3. Krem do rąk Isana Med z 5% mocznikiem

Miałam już chyba wszystkie kremy do rąk – od tych za 2 złote, po takie za 60 zł. Wreszcie trafiłam na coś, co sprawdza się i zimą, i latem, a do tego kosztuje grosze. Krem Isana Med bardzo dobrze nawilża skórę dłoni, a do tego szybko się wchłania. Nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na dłoniach, nie roluje – generalnie oszczędza nam całej gamy obrzydliwości, jakie mogą nam zafundować kremy do rąk. Ma działania lekko złuszczające, dlatego też polecam w wolnych chwilach nakładanie i wmasowanie nieco większej ilości kremu w skórki i paznokcie. Część z was może odstraszyć nijaki, może nawet trochę apteczny zapach. Jeśli jednak to przeżyjecie, gwarantuje, że wasze dłonie wam za to podziękują.

Cena: około 5 zł/100 ml

4. Szampony do włosów Alterra

Polubiłam się szczególnie z dwoma szamponami. Wersja “papaja & bambus” ma zwiększać objętość włosów, zaś wersja “morela & pszenica” polecany jest do włosów matowych i zniszczonych. Oba szampony zawierają łagodniejszy od SLS (czy SLES) Sodium Coco Sulfate. Ładnie oczyszczają skórę głowy, nie przesuszają, nie obciążają. Nie zauważyłam magicznego działania regenerującego czy nadającego objętości, ale napiszę szczerze… nie mogę tego oczekiwać od żadnego szamponu. Szampon trzymamy na głowie do 2-3 minut i jakkolwiek producent by nie obiecywał, to żaden szampon nie zastąpi porządnej maski. Szampon ma myć, a nie bajerować. 🙂

Oba szampony sprawdzają się rewelacyjnie jako zmywacze olejów, a do tego są łagodniejsze niż mój wcześniejszy faworyt – szampon z pokrzywą Radicalu. Uważam, że nie ma sensu przepłacać za szampon, skoro mamy takie perełki pod nosem. No i tak cena!

Cena: około 7-8 zł/200 ml

5. Krem nawilżający na dzień Alterra z wyciągiem z winogrona i białą herbatą

Potrzebowałam niewielkiego kremu-gotowca na lato. Tak trafiłam na ten krem. Mały, ale w higienicznym opakowaniu (nie wsadzamy palucha i nie zostawiamy bakterii w kremie, krem wolniej się psuje), z łagodnym zapachem. Co prawda, niektórych ten delikatny zapach skutecznie odrzuca, ale warto się przełamać. Zapach szybko się ulatnia. Skład kremu to jeden z lepszych, jakie widziałam wśród gotowych kosmetyków drogeryjnych. Lepsze znajdziemy chyba tylko w kosmetykach BIO. Ale te kremy będą już odpowiednio droższe. Wracając jednak do Alterry.

Krem przyjemnie nawilża i fajnie sprawdza się jako krem pod podkład. Nie roluje, szybko się wchłania, nie zapycha, nie podkreśla suchych skórek. Bardzo dobrze łagodzi stany zapalne skóry. Używałam go nawet latem na noc, jako krem lekki, który miał uspokoić opaloną cerę. Sprawdził się wyśmienicie.

Cena: na promocji dorwałam za 8 złotych. Ponoć cena regularna to jakieś 12 zł/50 ml

6. Krem na noc Isana Med z 5% mocznikiem

To z kolei mój zimowy hit. Długo szukałam kremu, który dobrze nawilży i zregeneruje skórę zmęczoną niskimi temperaturami i centralnym ogrzewaniem w domu i klimatyzacją w biurze. Isana z mocznikiem uratowała moją cerę. Ma porządny jak na krem drogeryjny skład, nie zapycha, regeneruje skórę i skutecznie nawilża. Jest treściwy i długo się wchłania, co może niektórym przeszkadzać. Kluczem jest nakładanie naprawdę niewielkiej ilości na buzię i szyję. Dobrze będzie też chwilkę z nim posiedzieć przed położeniem się do łóżka. Polecam do przesuszonej skóry, może zdziałać cuda!

Cena: około 8 zł/50 ml

Czy znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdziły? A może macie jakieś inne taniochy z drogerii, na które powinnam rzucić okiem?

Skomentuj przez Facebooka!

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *