Woda smakowa? Proszę bardzo, ale najlepiej taka domowa!

Mamy wrzesień, a żar leje się z nieba. I chociaż lubię upały, to jednak nie akceptuję tego, do czego doprowadza odwodnienie organizmu, o które przy takich temperaturach niezwykle łatwo. Część z nas sięga dla ochłody po napoje, również wyskokowe (co nie jest mądre, ale o tym może kiedy indziej), inni wybierają wodę. Gazowaną, niegazowaną, smakową. I o tej ostatniej chcę dzisiaj napisać parę słów. Bo wody smakowe dostępne w sklepach często odbiegają od tego, czego konsument spodziewa się otwierając butelkę. Co siedzi w wodzie smakowej? Czy nie ma lepszej i tańszej alternatywy? Oczywiście, że jest. Mowa oczywiście o domowej wodzie smakowej.

Czytaj więcej…

Moje wielkie, kuchenne porządki, czyli produkty na cenzurowanym

Wiem, jak ciężko pozbyć się sztucznie dosładzanych smakołyków, czipsów (paprykowych!) czy gotowych półproduktów, które pozwolą na przygotowanie dwudaniowego obiadu w 15 minut. Wiem też, że odstawienie tego syfu pozytywnie wpłynie na twój organizm nie tylko od wewnątrz, ale też od zewnątrz. Skóra się oczyści, usuniesz nadmiar wody z organizmu, będziesz miała więcej energii… Same plusy! Zerknijcie, co u mnie wylądowało na czarnej liście żywnościowej!

Czytaj więcej…