Jak ratować mocno zniszczone i przesuszone włosy? Mój plan ratunkowy

Po dwóch latach farbowania na blond i rozmaitych fryzjerskich przygodach postanowiłam wrócić do niemal naturalnego koloru włosów. Dlaczego? Ano z chęci zapuszczenia długaśnych kłaków, które fantazyjnie będą mi merdać poniżej łopatek. Marzenie niemożliwe do zrealizowania przy comiesięcznych wizytach u fryzjera, wiecznym rozjaśnianiu i tonowaniu, co było koniecznie, aby z blondu nie robił się wielkanocny kurczak. To jednak tylko jeden powód dla zmiany.

Czytaj więcej…