Tanie i sprawdzone: The Ordinary – Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2%

Czy jest jeszcze kobieta, która nie słyszała o The Ordinary? To kultowa marka, która najpierw szturmem wbiła na rynek z tanim, ale dobrym podkładem, a potem przedstawiła światu kosmetyki do pielęgnacji twarzy o prostych składach, świetnych formułach i w zaskakująco niskich cenach. Dzisiaj chcę Wam pokazać moją pielęgnacyjną perełkę, która działa cuda, choć w niewprawnych rękach może zranić. Mowa o “miksturze wampirów”, czyli peelingu kwasowym AHA 30% + BHA 2% The Ordinary. Czytaj więcej…

Tanie i sprawdzone: maść z witaminą A

Maść ochronna z witaminą A to hit na miarę oleju rycynowego. Kolejny produkt za przysłowiowe grosze, który powinien na stałe zagościć w waszych torebkach! A skoro nastał sezon ratowania przesuszonej skóry, pora na szybkie przypomnienie o tym kosmetycznych cudzie za grosze. Czytaj więcej…

OCM: co to, jak stosować i czego się spodziewać. Moje próby z olejowaniem twarzy

OCM było modne już parę lat temu. Blogosfera trochę ucichła w tym temacie, jednak ja odświeżam temat. Bo warto. Czytaj więcej…

Kosmetyki z apteki, które kosztują grosze, a działają cuda!

Niezawodne, dostępne w każdej aptece i za niewielkie pieniądze. Poznajcie moje ulubione kosmetyki z polskich aptek! Czytaj więcej…

Tanie i sprawdzone: najlepsze kosmetyki lipca 2018

Latem stawiam na minimalizm w makijażu i pielęgnacji. Szczęśliwie lipiec przyniósł kilka kosmetyków, które idealnie spełniają się w minimalistycznej idei. Z pewnością szybko się z nimi nie rozstanę (no dobra, jak się skończą, to wyrzucę i kupię ponownie :)). Poznajcie hydrolat z aloesu, olej macadamia, niezwykle przyjemny koncentrat z witaminą C, hydrolipidowy ochronny krem do twarzy SPF 50, niezawodną bazę pod makijaż SPF 20 i… tusz do rzęs z mega wygodną szczoteczką.

Czytaj więcej…

Krem i serum pod oczy: fanaberia czy konieczność w kosmetyczce?

Nie od zawsze krem pod oczy był dla mnie oczywistością. Myślałam: skóra to skóra, chyba wystarczy, że nawilżam, prawda? Moje rozróżnienie na kosmetyki do określonych partii ciała jeszcze bardziej odeszło w zapomniane, kiedy to zachłysnęłam się kosmetyki naturalnymi i wykorzystaniem produktów z kuchni do pielęgnacji. Taki olej kokosowy służył mi wyśmienicie zarówno jako maska do włosów, nawilżacz do ciała i twarzy (zimą). Pod oczami też się sprawdzał. Miałam dwadzieścia dwa lata i w sumie… wszystko mi służyło. Szczęśliwie potem zmądrzałam… Czytaj więcej…

Ćwiczysz i masz problemy z cerą? Poznaj sposoby na piękną cerę dla aktywnych

Regularne ćwiczenia często są jedną z przyczyn rozszerzonych porów, wzmożonej produkcji sebum, wysypu krostek, pryszczy i suchych skórek. Jak walczyć z tymi zmianami? Poznajcie sprawdzone produkty i moje sposoby na pielęgnację cery dla aktywnych fizycznie. Czytaj więcej…

Zimowe złuszczanie. Maska oczyszczająca z zieloną glinką i preparat złuszczający od Ziaji

Uwielbiam produkty złuszczające. Co prawda muszę się ostro hamować, żeby w zakupowym szale i testowaniu nie zbudować fortu z peelingów enzymatycznych, mechanicznych, wszelkiego rodzaju rękawic, kwasów i innych złuszczaczy, ale czego się nie robi “z ciekawości”. To mój kolejny kosmetyczny nałóg (zaraz po olejach oczywiście), który do tej pory wyszedł mi raczej na plus. Dzisiaj chcę Wam pokazać dwa produkty rodzimej Ziaji, które są ze mną niezmiennie od lat i do których, mimo wielu eksperymentów, chętnie wracam. Bo robią kawał dobrej roboty i służą mojej skórze. Czytaj więcej…

Odkrycia kosmetyczne: pielęgnacja twarzy

jesien-rzeklam

Jesień to chyba najtrudniejszy okres dla mojej cery. Mimo że nadal nie skompletowałam idealnego pod każdym względem zestawu do pielęgnacji cery, mam kilka pewniaków odkrytych w ostatnich miesiącach, które skutecznie ratują i oczyszczają przesuszoną cerę, eliminują worki pod oczami i spierzchnięte usta. Czytaj więcej…

Tanie i sprawdzone: olej konopny, czyli niezawodny sposób na piękną cerę

olej-konopny-Nacomi-recenzjaPierwszy raz po olej konopny sięgnęłam dwa lata temu. Miałam wtedy zajawkę na wszelkiego rodzaju czyste oleje (nie olejki) i kupowałam dosłownie wszystko, co wydawało mi się jakkolwiek ciekawe i skuteczne. I tym sposobem olej z nasion konopi siewnej wylądował na łazienkowej półce. Przydał się? I to jak!

Czytaj więcej…