Witamina C w kosmetykach. Jak działa? Najlepsze kosmetyki z witaminą C | rzeklam.pl blog kosmetyczny | blog urodowy
Witamina C w kosmetykach. Jak działa? Najlepsze kosmetyki z witaminą C

24 listopada 2019

Witamina C w kosmetykach. Jak działa? Najlepsze kosmetyki z witaminą C

5 Comments

Witamina C znów w modzie. I nie mówię tutaj o sezonie przeziębień i budowaniu odporności.  Chodzi o cudotwórcę, pogromcę przebarwień, czyli witaminę C w kosmetykach. Dla mnie stała się naturalnym elementem pielęgnacji. Wiem też, że wiele z Was chciałaby, a boi się. Jak dobrać właściwe kosmetyki z witaminą C? Czy domową kuracja z witaminą C jest dla każdego? Jakich efektów można się spodziewać? O tym piszę w dzisiejszym poście.


Jaką postać witaminy C wybrać?


W kosmetykach witamina C ukrywa się po kilkoma nazwami. Najczęściej spotkacie kwas askorbinowy, tetraizopalmitynian askorbylu, 3-0 etylowy kwas askorbinowy, glukozyd askorbylu czy sól magnezową fosforanu askorbylu. Każda z pochodnych witaminy C charakteryzuje się nieco innymi właściwościami, efektywnym stężeniem i końcowym efektem kuracji. Poniżej znajdziecie krótkie i mam nadzieję dość zrozumiałe opisy oraz co najważniejsze, sprawdzone przeze mnie kosmetyki z daną formą witaminy C.

Znane mi źródła wskazują, że aby zauważyć jakiekolwiek działanie witaminy C na skórę, powinnyśmy zainwestować w kosmetyki z jej co najmniej 5-8% stężeniem. W przypadku produktów pod oczy powinno to być od 5 do 8%.

W poniższym zestawieniu nie znajdziecie toników z witaminą C, bo większość z nich po prostu nie daje spektakularnych efektów. Przyjemnie odświeżają i lekko rozświetlają. Jeśli szukacie „czegoś fajnego” z toników z witaminą C, polecam zerknąć na tonik od Pixi lub Bielendy.

No dobrze, przejdźmy do konkretów.


Witamina C – mistrzyni antyoksydacji i ochrony przed starzeniem


Mimo wielu pochodnych, wszystkie mają tę jedną cechę wspólną: witamina C w każdej postaci to antyoksydant (przeciwutleniacz) i ochrona przed przedwczesnym starzeniem. Chroni skórę przed promieniowaniem UV, zmniejsza rumień wywołany przez słońce, a także zabiegi laserowe. Według badań, stosowanie 10% witaminy C przed ekspozycją słoneczną zmniejsza rumień o 52%, a aż do 60% posłoneczne zmiany komórkowe*. Chroni przed utlenianiem lipidów i wpływa na ich syntezę, przez co poprawia barierę hydrolipidową skóry. Dlatego najlepsze, co możesz zrobić dla skóry, to aplikować witaminę C codziennie, przed kremem SPF.


Kwas askorbinowy – spektakularne efekty za (nie)wielkie pieniądze

INCI: Ascorbic Acid


W dużej teorii najlepszą, najprostszą formą witaminy C w kosmetykach jest kwas askorbinowy.  W składzie produktu szukajcie go pod nazwą Ascorbic Acid. Niestety jednak kwas askorbinowy jest wyjątkowo kapryśny. Wrażliwy na światło, niezwykle chętnie się ulatnia. Niewłaściwie „zabutelkowany” lub nieodpowiednio przechowywany szybko traci swoje właściwości. Aby kwas askorbinowy miał szansę zadziałać, a Wy zobaczyłyście efekty, szukajcie kosmetyków z jego minimum 5% zawartością. Dobrze zabutelkowany kosmetyk powinien znajdować się w ciemnym szkle lub opakowaniu szczelnym, nieprzezroczystym. Wszelkie zmiany koloru lub zapachu produktu są sygnałem, aby wywalić kosmetyk. Najprawdopodobniej stracił swoje właściwości i bezpieczniej będzie nie nakładać go na twarz. Jeśli chcesz zminimalizować ryzyko utlenienia kwasu askorbinowego, to poza odpowiednim przechowywaniem kosmetyku, szukaj takich produktów, w których składzie są dodatkowe antyoksydanty. Czyli przykładowo witamina E i kwas ferulowy w niskim stężeniu.

Kwas askorbinowy jest niezwykle silnym antyoksydantem, który świetnie złuszcza naskórek, rozświetla i nawilża cerę. Po kilku zastosowaniach widać rozświetlenie cery, taką przyjemną świeżość na buźce. Jeśli na twarzy często goszczą krostki, zaskórniki, witamina C ładnie wspomaga ich usunięcie. Po dwóch miesiącach regularnego stosowania kwas askorbinowy spłyci drobne zmarszczki i rozjaśni przebarwienia słoneczne. Dzieje się dlatego, ż kwas askorbinowy stymuluje syntezę kolagenu. Kwas askorbinowy przyspiesza gojenie ran i ujędrnia skórę, a także zmniejsza rumień wywołany promieniowaniem UV. Kwas askorbinowy najskuteczniej działa w pH w okolicach 3,5. Czyli niższym niż ludzkiej skóry i nieumiejętnie używany może podrażnić.

Spodoba się: niższe stężenia sprawdzą się niemal u każdego, o ile cera będzie odpowiednio przygotowana, nawilża. Na kwas askorbinowy powinny uważać cery naczynkowe, przesuszone i odwodnione. Nie każda skóra jednak toleruje wyższe stężenia, dlatego tak ważne jest, abyście przed zakupem produktu z wysokim stężeniem witaminy C w tej postaci, spróbowały czegoś łagodniejszego i koniecznie wykonały próbę uczuleniową.


Jakie kosmetyki z kwasem askorbinowym kupić?


Zacznę od tego, że jeśli już chcecie kupić serum, krem, maskę czy cokolwiek z witaminą C, radzę w pierwszej kolejności sprawdzić, czy producent w ogóle chwali się, ile procent kwasu askorbinowego znajduje się w produkcie. To dość istotna informacja, bo moda na witaminę C w produktach doprowadza do sporych nadużyć (zupełnie jak z kosmetykami naturalnymi). Skuteczne stężenie kwasu askorbinowego to minimum 5%. Wszystko poniżej będzie miało działanie śladowe, symboliczne. I jest to w porządku, o ile nie liczycie na efekty wybielające czy spektakularne odświeżenie cery.


Kosmetyki z kwasem askorbinowym, które polecam:


  • bezwodne kosmetyki z kwasem askorbinowym (do wymieszania z kremem na dzień lub na noc):

The Ordinary, Vitamin C Suspension 23% + HA Spheres 2% – bezwodna zawiesina 23% witaminy C i 2% kwasu hialuronowego w postaci kremu. Mój obecny ulubieniec, uwielbiam mieszać go z kremem na dzień lub na noc. Działa świetnie, wygładza, pozbywa się nierówności i rozświetla. Cena: ok. 25 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.

The Inkey List, Vitamin C serum – aż 30% kwasu askorbinowego umieszczonego jedynie na bazie silikonowej. Działa jak marzenie. Cena: 39 zł / 30 ml. Kupicie TUTAJ.

  • koncentrat z kwasem askorbinowym:

Clinique Fresh Pressed Daily Booster with Vitamine C – 10% stężenie kwasu askorbinowego, booster do samodzielnej aktywacji. Cena: 300,58 zł (za 4 boostery), Można kupić TUTAJ. Więcej o tej kuracji od Clinique pisałam TUTAJ.

  • klasyczne serum z kwasem askorbinowym:

The Ordinary, Ascorbic Acid 8% + Alpha Arbutin 2% – lekko olejowe serum, które głównym zadaniem jest redukcja przebarwień i ujednolicenie kolorytu. Cena: ok. 50 zł / 30, można kupić TUTAJ.

Nacomi Next Level, serum z 15% witaminy C – mamy tutaj lekką emulsję z 10% kwasem askorbinowym, 3% SAP i 2% glukozydem askorbylu. Bardzo fajna, budżetowa opcja na początek przygody z witaminą C. Szybko się wchłania. Cena: 30 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ

Liq CC, Serum Rich, 15% Vitamin C Boost – polskie serum o lekkiej konsystencji z 15% zawartością kwasy askorbinowego. Szybko się wchłania. Dostępny jest również w wersji łagodniejszej (etykieta jasnoróżowa). Cena: ok. 53 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ

Paula’s Choice, C15 Skin Booster – 15% kwasu askorbinowego z dodatkiem kwasu ferulowego (wzmocniona antyoksydacja). Lekka konsystencja, ogromna skuteczność. Cena: 214 zł / 20 ml, kupuję TUTAJ

Basiclab, Serum z witaminą C 15% nawilżenie rozświetlenie – serum zawiera 15% kwasu askorbinowego, a do tego witaminę E, kwas hialuronowy i ferulowy (stabilizuje witaminy i wzmacnia ich działanie) i pantenol. Dobry, polski produkt. Cena: 74,90 zł / 50 ml, można kupić TUTAJ.

Klairs, Freshly Juiced Vitamin C Drop – rozjaśniające serum z 5% witaminą C. Niezwykle przyjemne w stosowaniu. Cena: ok. 92 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.

Mario Badescu, Vitamin C serum – selektywne serum z 7,5% kwasu askorbinowego, kolagenem i kwasem hialuronowym. Cena: 229 zł / 29 ml. Kupić można TUTAJ.

Timeless, Skin Care – 20% Vitamin C + E Ferulic Acid Serum – serum z 20% kwasem askorbinowym, witaminą E i kwasem ferulowym, Cena: 109 zł / 30 ml. Kupić można TUTAJ.


Tetraizopalmitynian askorbylu – stabilna postać witaminy C dla wrażliwców

INCI: Tetrahexyldecyl Ascorbate lub Ascorbyl Tetraisopalmitate


Pierwszy raz o „Tetrze”, bo tak pieszczotliwie blogosfera nazywa tę formę witaminy C, usłyszałam przy okazji dość szeroko zakrojonej promocji olejku Mincer z witaminą C. Olejek jakiś czas temu wrócił na rynek, ja co prawda nie wspominam go jako WOW efekt, ale jest w porządku.

Ascorbyl Tetraisopalmitate (czasem zapisywany też jako Tetraisopalmitate Ascorbyl, Tetrahexyldecyl Ascorbate) to jedna z bardziej stabilnych pochodnych witaminy C. Czyli przeżyje więcej, jest mniej wrażliwa na zmiany pH, temperatury, powietrze czy światło jak kwas askorbinowy. Tetra rozpuszcza się w tłuszczach, sama też jest w formie olejku. Dzięki temu serum z tetrą dużo rzadziej podrażni, bo forma olejkowa jest bliska ludzkiemu sebum. Ma właściwości przeciwzapalne i skutecznie wspomaga ochronę przed UV. Stąd często można spotkać tetraisopalmitynian w kremach z filtrem. Minusy? Działa nieco wolniej od kwasu askorbinowego. Kosmetyki z „Tetrą” są również nieco droższe od tych z innymi pochodnymi witaminy C.

Ale za to ryzyko podrażnienia jest minimalne i bez żadnych uprzedzeń można ją stosować o każdej porze dnia. Daje według mnie lepsze efekty od kwasu askorbinowego. Dociera zdecydowanie w głębsze warstwy naskórka. Występuje w formie olejku lub lekkiej zawiesiny, emulsji. Tetra działa już w niskich stężeniach. Silne działanie daje już 1 do 3% tetry w produkcie.

Spodoba się: niemal wszystkim cerom, zwłaszcza posiadaczkom cer wrażliwych i suchych oraz osób walczących z przebarwieniami. Rewelacyjnie usuwa zmiany pigmentacyjne i zapobiega powstawaniu nowych.  Cery tłuste powinny uważać na sera olejowe z tetrą.


Najlepsze kosmetyki z tetraizopalmitynianem askorbylu (według mnie, oczywiście):


  • The Ordinary, Ascorbyl Tetraisopalmitate Solution 20% in Vitamin F – jeden z droższych kosmetyków z portfolio marki, ale wart KAŻDYCH pieniędzy! Jeśli szukacie jednego kosmetyku na początek, jest to najlepszy wybór. 20% stężenie Tetry daje cudowne efekty, a stosowanie tego serum to sama przyjemność. Cena: 77 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.
  • Lynia, serum witaminowe A+C+E – olejowe serum z witaminą C, A i E, masłem shea, kwasami tłuszczowymi i olejem z pestki wiśni. Cena: 34,90 zł / 15 ml, kupuję TUTAJ
  • Olivia Plum, serum Glow – emulsja z 2% zawartością witaminy C. Poza tym mamy skwalan, zieloną herbatę, acerolę i olej z dzikiej róży. Serum jest leciutkie. Cena: 119 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ
  • Bandi, Boost Care, koncentrat z aktywną witaminą C – fajny, o konsystencji mlecznej emulsji koncentrat. Działa łagodnie, skutecznie nawilża skórę i lekko rozświetla (z czasem oczywiście). Cena: 45 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ
  • BasicLab, Esteticus, antyoksydacyjne serum regenerujące – 6% stężenie tetraizopalmitynianu ascorbylu z dodatkiem kwasu ferulowego, witaminy E, koenzymu Q10. Niezwykle przyjemne w stosowaniu olejowe serum. Cena: ok. 54,90 zł / 15 ml. Można kupić TUTAJ.
  • Sunday Riley, C.E.O, rozjaśniające serum z witaminą C – 15% stężenie Tetraizopalmitynianu askorbylu, działa cuda i pachnie pomarańczami! Pierwsze opakowanie otrzymałam od znajomej, chyba jeszcze zanim marka trafiła do polskiej Sephory. Jeśli możecie sobie pozwolić na spory wydatek, serdecznie polecam. Serum jest delikatne, nie podrażnia nawet wrażliwców, a działa. Cena: 339 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.

3-O etylowy kwas askorbinowy – najnowsze i absolutnie skuteczne odkrycie w świecie witaminy C

INCI: 3-O-Ethyl Ascorbic Acid


Czasem zastanawiam się, czy za 5 lat dobry i kochany kwas askorbinowy nie zostanie już tylko jako dodatek do żywności i konserwant. Bo po cudownej i stabilnej „Tetrze” nadchodzi czas 3-0 etylowego kwasu askorbinowego. W składach kosmetyków szukajcie go pod nazwą 3-O-Ethyl Ascorbic Acid.

O jego skuteczności miałam okazję przekonać się kilka lat temu, podczas wyprawy do Tajlandii. I nie było to trzytygodniowe leżenie plackiem na rajskiej wyspie, a głównie wycieczki do górach, dżungli, wąwozach, miastach, miasteczkach i no dobra, kilka dni leżenia plackiem. Wzięłam ze sobą wtedy „od czapy” trochę serum C-Vit od Sesdermy. Świetnie sprawdziła się u mnie jako baza pod krem BB i ekstra nawilżenie i regeneracja nocna po całym dniu. Zwykle z takich gorących wakacji wracałam z toną nowych pieprzyków i przebarwień. Z Sesdermą wróciłam z mniejszą ilością brązowych zmian niż wyjechałam z Polski.

Tak, 3-O etylowy kwas askorbinowy ma rewelacyjne działanie przeciwzmarszczkowe (mocniejsze od innych pochodnych). Usuwa zmiany pigmentacyjne, ale także ma świetną stabilność. Wykazuje działanie przeciwzapalne i wzmacnia ochronę UV oraz promieniowaniem niebieskim (HEV, czyli promieniowanie telefonu, tabletu itp). Jest odporny na działanie światła i temperatury, rozpuszcza się w wodzie. Kosmetyki z tą pochodną zazwyczaj są lekkie w konsystencji. Pochodna działa delikatnie, ale daje szybko efekty – wnika głęboko w skórę. Co więcej, nie musi być w skórze przekształcana do kwasu askorbinowego – działa od razu. 3-O etylowy kwas askorbinowy jest stabilny w zakresie 3-6,5 pH.  Stąd nawet niskie stężenie 3-O etylowego skutecznie działają jako antyoksydanty!

Spodoba się: osobom z cerą wrażliwą i suchą oraz wielbicielkom mniej tłustych formuł. Bardzo dobra opcja także dla cer dojrzałych, z przebarwieniami. To naprawdę następny „level” w pielęgnacji witaminą C.


Sprawdzone kosmetyki z 3-O etylowym kwasem askorbinowym


  • Sesderma, C-Vit serum liposomalne – to ten hit z Tajlandii. Wart każdej złotówki, jak większość produktów tej marki. Cena: ok. 163 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.
  • The Ordinary, Ethylated Ascorbic Acid 15% Solution serum z 15% roztworem kwasu askorbinowego – czy jeszcze kogoś dziwi obecność The Ordinary w tym tekście? Kolejny kosmetyk dla wymagających i jednocześnie wrażliwych na kwas askorbinowy. Mój drugi wybór wśród kosmetyków z 3-0 etylowym kwasem askorbinowym. Cena: ok. 94 zł / 30 ml. Możecie kupić TUTAJ.
  • Bielenda, Skin Clinic Professional, aktywne serum rozjaśniające – dużo tańsza opcja, ale też działa. U mnie kompletnie nie nadawała się pod makijaż, ale na noc – rewelacja. Cena: ok. 23 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.
  • Bielenda Professional, Rozjaśniające serum z ultrastabilną witaminą C – lekkie serum z etylowanym kwasem askorbylu oraz kwasem ferulowym. Dobrze nawilża i rozświetla skórę. Cena: 43 zł / 15 ml, kupuję TUTAJ
  • SVR Ampoule C Antyoksydacyjne Serum  – 20% etylowanego kwasu askorbinowego, kwas hialuronowy i mocznik. Ampułka jest lekka i szybko się wchłania. Cena: ok. 120 zł / 30 ml, sprawdź, gdzie kupić TUTAJ
  • Medik8, Super C30, silne serum antyoksydacyjne z witaminą C – uwaga, to produkt tylko dla zaawansowanych, wyjątkowo nie dla wrażliwców. Mamy tutaj 30% etylowanego kwasu askorbinowego, łagodzące i wzmacniające działanie ekstrakty z geranium, kurkumy i grejfruta. Cena: 228 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ


Glukozyd askorbylu – budżetowa witamina C dla cierpliwych i wrażliwych

INCI: Ascorbyl Glucoside


Na mojej liście pochodnych znajduje się dokładnie tak daleko, jak widzicie w tekście. To dobra, solidna pochodna witaminy C, jednak działa zdecydowanie wolniej. Pod wpływem enzymów stopniowo uwalnia witaminę C i dociera do głębokich warstw naskórka. Polecana cerom wrażliwym, bo prawdopodobieństwo podrażnienia jest naprawdę niewielkie. Stymuluje syntezę kolagenu, delikatnie rozjaśnia cerę i wyrównuje koloryt. W INCI szukajcie glukozydu askorbylu występuje jako Ascorbyl Glucoside. Najlepiej, aby w produkcie siedziało co najmniej 10% glukozydu askorbylu, poniżej nie oczekujcie zbyt wielkich efektów.

Glukozyd askorbylu największą aktywność wykazuje w pH 5 do 7. W skórze przekształca się do kwasu askorbinowego i działa tak, jak on. Ma działanie fotoochronne, stymuluje produkcję kolagenu, rozświetla skórę.

Dobre kosmetyki z glukozydem askorbylu:

  • The Ordinary, Ascorbyl Glucoside Solution 12% – kolejna witamina C od The Ordinary. Bardzo dobrze nawilża i stopniowo rozjaśnia przebarwienia. Dobrze radzi sobie z drobnymi krostkami. Cena: ok. 46 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.
  • BasicLab, serum z witaminą C 10% napięcie wzmocnienie – lekkie serum z 10% stężeniem glukozydu askorbylu. Dodatkowo w składzie witamina E, kwas ferulowy i ginko biloba. Fajna propozycja dla cer naczynkowych, chociaż i u mnie się sprawdza. Uwaga, specyficznie zalatuje, ale idzie się przyzwyczaić. Ja bardzo lubię tego śmierdziuszka. Cena: ok. 75 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.
  • Clarena, Power Cream + 100% Vit C AA2G, krem z 100% aktywną witaminą C – a to ci niespodzianka! Krem z witaminą C i ampułką zawierającą glukozyd. Całość aktywujemy dodając do kremu. Zestaw pracuje świetnie z makijażem, rozświetla i stanowi świetny początek przygody z witaminą C w kosmetyczce. Szczerze polecam rozważyć zakup, zwłaszcza na wiosnę. Cena: ok. 125 zł / 50 ml. Można kupić TUTAJ.

Sól magnezowa fosforanu askorbylu

INCI: Magnesium Ascorbyl Phosphate (MAP)


Czy witaminę C mogą stosować przyszłe mamy? Tak! Sól magnezowa fosforanu askorbylu to jedna z najdelikatniejszych pochodnych witaminy C. Działa powolutku, delikatnie, ale swoje robi. W kosmetykach szukajcie jej jako Magnesium Ascorbyl Phosphate ( w skrócie: MAP). MAP ma słabsze działanie antyoksydacyjne niż inne formy witaminy C, jednak sprawdzi się idealnie w pielęgnacji przyszłych mam, także w okresie karmienia oraz u osób wyjątkowo wrażliwych na substancje drażniące. Rozświetla cerę, ale jej nie złuszcza. Zapewnia delikatną ochronę przeciwsłoneczną. Sól magnezowa fosforanu askorbylu najlepiej działa w stężeniu powyżej 10%. MAP jest aktywny w pH 5-7. Relatywnie szybkie efekty zobaczymy w produktach z minimum 15% stężeniem MAP.

Polecane kosmetyki z MAP (solą magnezową fosforanu askorbylu):

  • The Ordinary, Magnesium Ascorbyl Phosphate 10% – witamina C w postaci lekkiego kremu, stężenie 10% MAP. Cena: ok. 40 zł / 30 ml. Można kupić TUTAJ.
  • Dermalogica MAP-15 Regenerator, puder regenerujący – puder przy kontakcie ze skórą zmienia się w emulsję. Nie stosowałam samodzielnie, polecam go po kilku opiniach bliskich mi kobiet w wieku dojrzałym. Świetnie rozświetla, regeneruje i odświeża cerę oraz spłyca zmarszczki. Cena: 385 zł / 8 g. Można kupić TUTAJ.
  • Timeless, Skin Care, Hyaluronic Acid + Vitamin C Serum  – serum nawilżające, przeciwstarzeniowe i ujędrniające z MAP, kwasem hialuronowym i peptydami. Cena: 89 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ

Sól sodowa fosforanu askorbylu

INCI: Sodium Ascorbyl Phosphate (SAP)


Podobnie jak MAP, jest bardzo łagodną pochodną witaminy C. Nie przenika zbyt głęboko i ma raczej działanie powierzchowne. Nie jest to pochodna, która stosowana solo zbyt wiele zdziała w temacie antyoksydacji. Za to wykazuje działa antybakteryjne, przeciwzapalne i delikatnie rozjaśniające. Stąd jest skutecznie używana jako jeden ze składników kosmetyków dedykowanych cerom trądzikowym i problemowym.

Te kosmetyki mają w sobie SAP:

  • Nacomi Next Level, serum z 15% witaminy C – lekka emulsja z 10% kwasem askorbinowym, 3% SAP i 2% glukozydem askorbylu. Szybko się wchłania, a dzięki 3% SAP ma wzmocnione działanie antytrądzikowe i kojące cerę z wypryskami. Cena: 30 zł / 30 ml, kupuję TUTAJ
  • Yasumi, C-True, Intensive Care – 12% zawartość SAP, 5% niacynamidu i 2% kwasu mlekowego dają fajne, lekkie serum o działaniu przeciwtrądzikowym i uspokajającym cerę. Serum fajnie nawilża i regeneruje. Cena: 49 zł / 10 ml, kupuję TUTAJ

Kto powinien stosować kosmetyki z witaminą C?


Każdy! A zwłaszcza osoby żyjące w obszarach o sporym zanieczyszczeniu powietrza (no, to w Polsce ponad 95% populacji…), palące papierosy, borykające się z przebarwieniami, naczynkami, rumieniem, stanami zapalnymi lub próbujące ujędrnić cerę. Witaminę C mogą także stosować kobiety w ciąży i karmiące. Ważne, aby wybierały jednak niskie stężenia i na wszelki wypadek łagodniejsze pochodne. Skóra w ciąży mocno się zmienia i coś, co kiedyś działało, teraz może zwyczajnie podrażnić.

Odradzam jednak próbę zamiany kosmetycznej witaminy C na krople Juvit (nie ta formulacja, totalnie nie zadziała), witaminę C w proszku (nie można skontrolować stężenia końcowego, bardzo łatwo o ostre podrażnienie) czy sok z cytryny (zbyt niskie pH, duże ryzyko podrażnienia w zamian za znikome efekty).


Jak stosować kosmetyki z witaminą C?


Wszystko zależy od konsystencji produktu i stężenia. Oleiste sera z witaminą C lubię stosować wieczorem, po tonizacji (najczęściej za pomocą hydrolatu), a przed kremem na noc. Witamina C świetnie działa razem z kwasem hialuronowym, często znajdziecie go już w składzie serum z witaminą C, także nie ma co przesadzać i mieszać. Lżejsze sera i emulsje z witaminą C można, a nawet powinno się stosować rano, przed kremem SPF i makijażem.

Witaminę C najlepiej stosować na suchą skórę – to zminimalizuje ryzyko podrażnienia. Zwyczajnie wilgotna skóra zwiększa moc wszystkiego, co na niej wyląduje. Jednocześnie jeśli używamy kwasu askorbinowego czy pochodnej zawieszonej w niskim, kwaśnym pH (niższym od pH skóry), możemy solidnie zwiększyć podrażnienie nakładając taki kosmetyk na wilgotną skórę.

Po aplikacji witaminy C dobrze jest odczekać minimum 5, a najlepiej 10 minut przed aplikacją kolejnego kroku pielegnacyjnego. To pozwoli witaminie C zadziałać w spokoju i nie podniesiemy pH cery zbyt szybko następnym produktem (dezaktywując w ten sposób wit. C).

Witaminę C możesz stosować nawet codziennie. No chyba że używasz kwasu askorbinowego o dużym stężeniu (powyżej 10%), wtedy można go aplikować co 2-3 dni.


Kiedy stosować witaminę C? Rano czy wieczorem? Czy można stosować witaminę C latem?


Witaminy C można używać cały rok, zarówno rano, jak i wieczorem. Chociaż biorąc pod uwagę jej działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne i wzmacniające filtry UV, polecam stosować ją rano.

Nie jest prawdą, że witamina C uwrażliwia cerę i robi krzywdę latem. Mit dotyczący szkodliwości witaminy C stosowanej rano zapewne wziął się stąd, że kosmetyki z wysokim stężeniem witaminy C mogą podrażniać cerę. A z tego miejsca łatwo o poparzenia, łuszcząca się cerę i inne nieprzyjemności. Polecam te wysoko stężone produkty zostawić na wieczorną pielęgnację. A wrażliwe cery powinny zwyczajnie sięgnąć po niższe stężenia. Witamina C działa jako świetne przedłużenie działania filtrów przeciwsłonecznych i utrudnia przenikanie syfu z powietrza, zwanego również smogiem, w głąb skóry.


Z jakimi składniki łączyć witaminę C?


Witamina C lubi się za to z peptydami, spokojnie można łączyć te produkty w jednym rytuale pielęgnacyjnym. Peptydy są świetnym nośnikiem witaminy C i ułatwiają jej penetrację w głąb skóry. Pochodne witaminy C można łączyć z niacynamidem w jednej rutynie pielegnacyjnej.


Czy witaminę C można łączyć z niacynamidem?


Co zaś tyczy się łączenia kwasu askorbinowego z niacynamidem – też można, ale przy zachowaniu większej przerwy czasowej między produktami. Po aplikacji kwasu askorbinowego odczekaj 15 minut (a nie jak przy pochodnych 5 minut), aż kosmetyk się wchłonie i zaaplikuj produkt z niacynamidem. Wątpliwości co do łączenia niacynamidu z kwasem askorbinowym biorą się stąd, że te substancje potrzebują różnych pH, aby działać efektywnie. Dla kwasu askorbinowego jest to pH poniżej 3,5, a dla niacynamidu 5-6 pH.

Stąd istotnie, jeśli nałożyłabyś jednocześnie serum z kwasem askorbinowym i niacynamidem na skórę, powstałaby niacyna, która działa podobnie jak niacynamid, ale może ekstremalnie podrażnić skórę, rozszerzyć naczynka krwionośne. Dlatego tak ważne jest zachowanie czasowego odstępu przy stosowaniu serum z witaminą C  w postaci kwasu askorbinowego i niacynamidu w jednej rutynie pielęgnacyjnej. Zwłaszcza, jeśli masz cerę naczynkową, wrażliwą lub suchą.

W skrócie: jeśli nie masz czasu czekać 15 minut między witaminą C a niacynamidem, to odpuść i stosuj witaminę C rano, a niacynamid wieczorem. Chyba że masz wyjątkowo odporną skórę. To można próbować, chociaż nie zalecam.


Może cię zainteresować: TONIK CZY HYDROLAT? CZYM SIĘ RÓŻNIĄ I CO WYBRAĆ?


Z jakimi kosmetykami nie można łączyć witaminy C?


Witaminy C nie powinnyśmy łączyć w jednej rutynie z retinoidami (np. retinolem)/ Takie połączenie to zbyt duże złuszczanie dla skóry i zwyczajnie zareaguje ona ostrym podrażnieniem. Możemy stosować witaminę C rano, a retinol wieczorem. Ewentualnie stosować te składniki naprzemiennie, pamiętając oczywiście o nawilżeniu i regeneracji skóry. Absolutnie nie łączymy w jednym rytuale witaminy C z nadtlenkiem benzoilu (składnik popularnych kosmetyków na trądzik). Witamina C w tym przypadku kompletnie stanie się nieaktywna!

I na koniec kwasy. Nie łączymy hydrokwasów (BHA, AHA, glikolowy, winowy, mlekowy, migdałowy) z witaminą C. Stosowanie jednocześnie tych produktów to prosta droga do zbyt mocnego złuszczenia, uwrażliwienia cery. Kwasy zdestabilizują witaminę C, obniżą jej właściwości. Podobnie jak z retinolem, możemy stosować witaminę C rano, kwasy wieczorem lub naprzemiennie.


To wszystko na dzisiaj! Mam nadzieję, że udało mi się troszkę rozjaśnić temat witaminy C. Macie swojej ulubione kosmetyki z tym kwasem? A może o czymś zapomniałam? Dajcie znać!

Skomentuj przez Facebooka!


Related Posts

Depilacja laserowa – czy warto?

Depilacja laserowa – czy warto?

Swoją przygodę z depilacją laserową zaczęłam dość niefortunnie, bo w kwietniu, krótko przed długim weekendem. Byłam tak zaaferowana tym, że wreszcie usunę te wstrętne włosy, że średnio martwił mnie fakt, że w te wakacje nici z opalania.  Skomentuj przez Facebooka!

O co chodzi z tym SLS? Szkodzi czy jest bezpieczny?

O co chodzi z tym SLS? Szkodzi czy jest bezpieczny?

Wydawać by się mogło, że modę na absolutną eliminację SLS z życia, mamy już za sobą. Ostatnio jednak przeglądając fora internetowe, natknęłam się na całkiem żywą dyskusję. Odświeżam zatem garść przydatnych informacji na temat SLS i SLES w kosmetykach. Kochane, jeśli padłyście ofiarą szaleństwa pod […]



5 thoughts on “Witamina C w kosmetykach. Jak działa? Najlepsze kosmetyki z witaminą C”

  • Dziękuję za cudowny wpis na temat vit. C. Powolutku staram
    się korzystać z Twoich wskazówek i wprowadzam nowe kosmetyki do codziennej pielęgnacji 🙂 Chciałam dopytać jak powinnam połączyć liq CC serum Rich z Bielenda Profesjonalne peptide lift. Co nałożyć jako pierwsze i po jakim czasie kolejne serum?

  • Wiesz, że chyba nigdy nie używałam żadnych kosmetyków z witaminą c? A mam delikatne przebarwienia na policzkach, więc nadałaby się – zaczne!

    Mam jeszcze pytanie dodatkowe – piszesz że wszystko na mokrej skórze ma większą moc, a np kwasy, retinol, jakąś przykładowo izotziaja także?

    • To, że ma większą moc jest prawdą przy każdej substancji. Woda jest transporterem. Ale to przy większości substancji nie jest wskazane. Chociażby właśnie przy retinoidach na receptę. Można ostro podrażnić skórę. Bardzo dobrze jest nakładać kwas hialuronowy czy żel aloesowy na wilgotną skórę – od wody czy od kremu. Podobnie peptydy, ceramidy – generalnie wszystko, co ma działanie nawilżające. Wszelkie złuszczace – witamina, c, retino, kwasy – w domu zawsze na suchą skórę. Bo inaczej łatwo o tragedię.
      P.S. A spf codziennie używasz? Bo to główny powód powstawania przebarwień – brak codziennej fotoprotekcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.